Pierogi z grochem

Miałam za dużo grochu i musiałam coś z nim zrobić. Ostatecznie, po długim czasie myślenia, podjęłam się misji przekształcenia go w nadzienie do pierogów. Groch gotował się dość długo. Gdy napęczniał i zmiękł wystarczająco, miałam przed sobą garnek pełen żółtych,
nieco rozpadających się nasion. Dobrze to nie wyglądało i wręcz zaczęłam się zastanawiać, czy oby na pewno wiem, co robię. Ogarnęło mnie przeczucie, że czeka mnie kulinarna katastrofa. Patrzyłam na ten groch z coraz większa niechęcią i już miałam rzucić nim o ścianę, ale zamiast tego postanowiłam, że „pakuję się” i wychodzę.
Po dwóch godzinach znowu stałam nad garnkiem. Tym razem groch wyglądał tak jakby lepiej, bo ostygł, wchłonął resztki
wody, jeszcze bardziej zmiękł i wręcz prosił się, by zrobić z niego puree. Tak też się stało. Potem już były tylko dodatki, przyprawy i moja ulga, bo w ostateczności wyszło znacznie lepiej niż to sobie wyobrażałam.
Nie chcę być nieskromna, dlatego nie powiem, że smaczne to było. Spróbować i ocenić trzeba samemu. Dodam tylko, że polecam z surówką z kiszonej kapusty.

Ciasto pierogowe
Składniki na 40 średnich pierogów:
– 220 g mąki pszennej, typ 500 (1 1/2 szkl.)
– 80 g mąki pszennej pełnoziarnistej (2/3 szkl.)
– 5 g oleju (1 łyżeczka)
– 200 ml gorącej wody

NADZIENIE
Składniki na 40 średnich porcji:
– 200 g łuskanego grochu (1 szkl.)
– 100 g ziemniaków (1-2 średnie)
– 75 g cebuli (1 średnia)
– 5 g oleju (1 łyżeczka)
– majeranek, pieprz ziołowy, sól

Ciasto przyrządzamy zgodnie z przepisem ciasto na pierogi gotowane.
Groch zalewamy dwiema szklankami wrzącej wody i gotujemy na wolnym około 40 minut, tak dług, aż będzie miękki i nasiona zaczną się rozpadać. Pod koniec gotowania dodajemy pokrojonego w kostkę ziemniaka. Po ugotowaniu garnek pozostawiamy na 1-2 godziny do wystudzenie. W między czasie szklimy na oleju pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Wystudzony groch z ziemniakami rozgniatamy tłuczkiem do ziemniaków na gładką masę (możemy też użyć praski lub maszynki do mięsa), dodajemy cebulę, przyprawiamy i mieszamy. Dalsze czynności wykonujemy zgodnie z instrukcją podaną w przepisie
ciasto na pierogi gotowane.

Chcesz więcej? – Popatrz >>>

1 komentarz odnośnie tego wpisu

  1. VY CANIS-MAJORIS

    Hmmmmmm. Nie przypuszczałabym, że z grochu można wyczarować coś takiego. Koniecznie chcę spróbować tego wynalazku. I podziwiam inwencję TWÓRCZYNI tych wszystkich przepisów.



Dodaj swój komentarz